Ciąg dalszy choroby…

Przepraszam, że nie piszę zbyt wiele i ciekawie. Wynika to z choroby i spędzam ostatnio więcej czasu w łóżku niż przed komputerem. Dziś jednak musiałem pojechać do Siedlec…

Kiedy tak szedłem sobie ulicą Piłsudskiego, to w pewnym momencie złapał mnie tak ogromny kaszel, że nie mało zwymiotowałem pod Raiffeisen Polbank. Zwyczajnie kaszel zgiął mnie na pół i miałem odruch wymiotny. Jeszcze żeby było za mało problemów z płucami  to dostałem zapalenia dziąseł i nie mogę jeść, bo zwyczajnie sprawia mi to ból. Gratis wywaliło mi syfa na dolnej wardze.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>