Wszystkiego najlepszego, anemia w prezencie!

Dziś mija równo miesiąc od założenia mojego bloga. Bloga z misją „nie zmienię świata”. Dziękuję czytelnikom za obecność tutaj i czytanie treści jakie wypływają z mojego zranionego wiele razy serca…

Ogólnie to boję się robić kolejnych badań. Wiem, że to wygląda komicznie, że osoba która nie chce żyć próbuje się wyleczyć… Dziś otrzymałem wyniki badań morfologii i dowiedziałem się, że znowu mam nawrót anemii. Czyli czeka mnie leczenie… Być może wtedy gdy miałem ją po raz pierwszy było trzeba zgodzić się na hospitalizację i przetoczenie krwi. Jednak nie jest jeszcze tak tragicznie jak to było ponad rok temu. Niedługo kolejne badania… obiecałem sobie zrobić test na obecność wirusa HIV. Nie mam lęku przed jego zrobieniem, ale znając moje szczęście to będzie pozytywny, choć nic złego w życiu nie robiłem. Niedługo starcie w PKD.

Zapytanie co u mnie po miesiącu pisania bloga i jak się czuję, czy jest mi lepiej z tym, że pisze? Trochę lepiej, bo wiem, że każdego dnia muszę coś skrobnąć bo obiecałem to publicznie, a z takich obietnic się wywiązuje. Niestety płaczę w ciszy, choć na co dzień się uśmiecham. Ponownie czekam z nadzieją na niego, każdego wieczora wiedząc, że to nie ma sensu… I tak płyną dni, miesiące, lata podczas których budzę się się wciąż sam, mając zimne dłonie, serca żal. Pozostaje mi jedynie pytanie: dlaczego na poduszce obok wciąż kogoś brak?

Serce jednak mocne na tyle, że wierzy iż samotność przerwie los (śmierć)…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>