Pedał, Gej, Homoseksualista…

Dziś pragnę wam przedstawić swoje definicje, które właściwie dla większości hetero oznaczają to samo – wybryk natury, szmaty, zboczeńcy i obrzydliwcy. Cóż taka to nasza Polska „tolerancyjna” z wyłączeniem Słupska.

W moim artykule z przed kilku dni o tytule „Jednowymiarowa rzeczywistość w jednowymiarowym człowieku…” napisałem pewien wniosek, którego nie rozwinąłem do końca.

A porównywanie pedałów do homoseksualistów nie jest miarodajne, ponieważ pedał od homoseksualisty różni się w sposób znaczny.

Gdyby ktoś mnie zapytał o określenie się jednym z tych trzech słów wpisanych w tytule, to określiłbym siebie jako osoba o skłonnościach homoseksualnych tj. homoseksualista. Wynika to z faktu, że nie lubię określania siebie mianem geja, a pedałem nie jestem. Dla mnie nazwanie siebie homoseksualistą oznacza zwyczajnie szacunek do siebie samego oraz pełna akceptację tego kim się jest. Dodatkowo patrząc przez pryzmat seksowności wyrazu, jest on najlepszy.

W rzeczy samej mówienie o sobie „jestem gejem” nie jest niczym złym, ponieważ jest to najbardziej neutralne słowo określające mężczyznę MSM. Osobiście nie lubię tego określenia, jednak gdyby ktoś mnie tak nazwał to bym się nie obraził.

Osobiście też definiuje, że określanie się homoseksualistą (gejem) do czegoś zobowiązuje. Nie możemy pokazywać społeczeństwu, że jesteśmy obrzydliwymi zboczeńcami, które jak wybryki natury chodzą na marsze szmat. Bo od tego są pedały.

Tak dla mnie pedałem jest właśnie osoba, która jak zwierze niepotrafiące powstrzymać swojego popędu seksualnego szuka tylko i wyłącznie zaspokojenia w dodatku działając trochę bez nasycenia. Dodatkowo pokazują swoją seksualność w sposób, który nawet dla mnie jest odrażający. Dlatego jetem czasami homofobiczny, ale tylko w stosunku do pedałów, którzy swoim postępowaniem i wyglądem na chwilę zmieniają mnie w hetero.

2 przemyślenia na temat “Pedał, Gej, Homoseksualista…

  1. Sam z największą nietolerancją spotkałem się nie ze strony osób heteroseksualnych, ale właśnie homoseksualnych. Taka postawa wynika z autoagresji; nietolerancji skierowanej do samego siebie. To przykre, że zamiast trzymać się razem, społeczność polskich gejów i lesbijek sama sobie buduje dodatkowe mury, dzieląc się na „lepszych gejów” i „gorszych pedałów”, zupełnie jakby orientacja seksualna miała tu cokolwiek do rzeczy, jeśli chodzi o tak zwane prowadzenie się.

    • Serdecznie dziękuję za kilka sensownych słów na temat tolerancji i nietolerancji. Faktem jest nie od dziś, że największymi homofobami są właśnie osoby, które ofiarami takiej homofobii mogą paść. Czymś naturalnym również jest tworzenie podziałów między sobą, jest to element rywalizacji i przetrwania. Niestety jest to przykre, ale z drugiej strony znamy się najlepiej. Ten podział na lepszych i gorszych jest umowny i nie możemy generalizować oraz brać go, że myśli tak każdy. Ten podział jest wykreowany raczej przeze mnie. Bo gdybyśmy zapytali się osoby, która z racji zakochania się w seksie analnym, nie miałaby czasu zrobić kupy. To powiedziałaby, że ten co kupę robi, jest tym „gorszym pedałem”, a on „lepszym gejem”. Wynika to z faktu, że ludzie za pieniądze i sam seks, zrobią więcej niż ten człowiek, który oczekuje bezpieczeństwa i oparcia w drugiej osobie. Być może jest też tak w świecie heteroseksualnym, jednak tego środowiska nie znam tak dobrze, jak homoseksualnego. Ocieram się z nim na co dzień, ale nie uczestniczę w ich portalach randkowych i nie obserwuje zwierzęcych zachowań. W związku z tym, ciężko mi jest o nich cokolwiek powiedzieć, a powiedzieć coś co by było krzywdzące – nie ma sensu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>