Życia płomień gaśnie…

Znowu noc, wczoraj praktycznie nie miałem się do kogo odezwać. Jedynie o czym mogłem posłuchać to o lokalnej wojnie na pieniądze i stołki. Jeżeli z kimś pisałem lub się odezwałem nie czułem się dobrze, czułem się wręcz niepotrzebny. Na uczelni kolokwia, egzaminy… Muszę sobie radzić sam, nikt nie podzielił się materiałami, choć każdy miał… Nikt nie pamiętał!

Siedzę ze swoim przyjacielem komputerem, przeglądam profile na fellow i natrafiłem podczas tego przeglądania na kilka znanych mi twarzy. Przeglądam i próbując zasnąć. Jednak ciężko jest zasnąć z myślą, że jutro trzeba wstać i żyć w czterech ścianach bez realnego kontaktu z drugim człowiekiem.

Nie stwarzam nikomu problemu by się ze mną zobaczyć. Zazwyczaj by się z kimś spotkać musi wyjść to z mojej inicjatywy. Bardzo często gdy taka inicjatywa padała, to osoba spotykała się na chwilę (bo leci na ognisko), ewentualnie spóźniała się (bo autobus stoi w korku) lub nie przychodziła (bo wczoraj wypiłem i nie mam na bilet ZTM). Oczywiście są wyjątki, ale też nie mogę zawracać jednej osobie głowy swoją osobą, bo to jest niezdrowe. Zresztą i te osoby same nie wychodzą z inicjatywą.

Najgorsze w życiu co może spotkać człowieka, to nie brak miłości, to nie brak pieniędzy… najgorsza w tym życiu jest samotność. Boję się samotności, boje się osamotnienia. Teraz nie jest to tak straszne, ale gdy pomyślę, że za kilka lat będzie tak dalej to odechciewa się zwyczajnie żyć. Boję się, gdy moja misja tutaj na ziemi dobiegnie do końca i życia płomień zgaśnie to nie będzie nawet komu o mnie pamiętać.

Wiem, że zaraz dostanę lawinę krytyki, za ten artykuł. Jednak krytyka najczęściej jest kierowana przez osoby, które problemu osamotnienia nie doświadczyły.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>