Nie patrz litościwie na człowieczy ból i usłysz jego krzyk…

Trochę zaniedbuje bloga i swoje życie. Zwyczajnie zaczynam się wycofywać ze wszelkiej działalności. Nie wiem dlaczego, ale po prostu… brakuje mi sił.  Jednak nie patrzcie litościwie na człowieczy ból, a jedynie uszłyście jego krzyk. Bo innym pomóc można, mi już nie…

Nie wiem dlaczego tak jest. Nie potrafię sobie odpowiedzieć na to pytanie. Jest jak jest: brak znajomych, brak rodziny, brak przyjaciół a o partnerze już nie mówiąc, bo jego to nie będzie. Z formalno-prawnego punktu widzenia rodzinę posiadam, formalnie posiadam znajomych „elektronicznych” bądź „znajomych mam sprawę”. Jeśli nie ma ich on-line to nie ma ich jako znajomych, a jak nie ma sprawy to nie ma znajomych. Dziwnie nie?

Mnie to już zwyczajnie nie dziwi, jedynie boli. Szczególnie nocami i wieczorami. Dzisiejszej nocy nie mogłem zasnąć, myślałem przewracając się z boku na bok – dlaczego jestem sam. Zadałem sobie pytanie co zrobić by zmienić swoje życie? Pierwsze co przyszło na myśl to możecie jedynie zgadnąć… tak to co sobie pomyśleliście. Tak to!

Pamiętacie jak 23 lutego piałem, że jadę do teatru i że z moim szczęściem spektakl zostanie odwołany?
Zgadłem! Wygrałem rozczarowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>