Przepraszam ze łzami w oczach…

Dzień zaczął się jak zwykle, wstałem pojechałem na uczelnie. Rana przed zajęciami rozmawiałem z nowo poznawanymi osobami przed salą wykładową. Nagle ktoś do mnie zaczyna mówić za plecami przerywając naszą rozmowę…

Zapada cisza nie słyszę nic co działo się dookoła. Widzę moje trzy znajome osoby ze studiów licencjackich: Agnieszkę, Natalię i Renatę. Ta ostatnia zaczyna do mnie mówić, pytając: a Ty znowu robisz kolejny stopień? Z niedowierzaniem pytam, czy to ty Renata, potwierdza. Moje pytanie było tylko dlatego, ponieważ zmieniła się w wyglądzie, ale głos jej był taki jak z przed lat. Następnie podchodzę witam się z Agnieszka, Natalią i Renatą. Wpadając w ramiona Renaty ze łzami w oczach, chcąc wyjaśnić niewyjaśnione do dziś sprawy i uzyskać, choć potwierdzenie przyjęcia moich przeprosin.

Niestety nie udało się wyjaśnić zaległych spraw z przed lat, ponieważ był to tylko sen, który został przerwany przez mój płacz. Płacz za prawdziwymi przyjaciółmi, którzy zostali bezpowrotnie utraceni.

Jedno przemyślenie na temat “Przepraszam ze łzami w oczach…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>