By oddać hołd życiu…

Dawno mnie tu nie było, pewnie dlatego się wszystko popieprzyło… Nie jest dobrze, chyba przegrałem i szczerze nie mam ochoty tego naprawiać czy ratować.

Możemy walczyć do utraty chwil, dostawać nowe szanse, które będą przedkładać się na naszą przyszłość i to czy będziemy szczęśliwi. Jednym się to udaje, drugim niestety już nie.

Jestem tym drugim sortem człowieka, co mu się nie udaje w pewnych kwestiach. Jednak gdy wszystko zgaśnie, to będę dumny z tego, co udało mi się osiągnąć.

Dumny, że mogłem dać z siebie tyle ile dałem i docenienia, gdy świeczki blask zgaśnie, zapach uleci, a dym stanie się obrazem z przeszłości.