Kaczoweenowy wieczór

Tradycja czy amerykanizm? Znicz i pamięć, czy świecąca dynia i straszny strój? Wszystko zależy od nas, nie od tego co dyktuje religia i panowie w sukienkach.

Zbliżamy się do dni rewii mody, zarówno na katolickich, jak i miejskich cmentarzach. Będziemy palić znicze i wspominać osoby, które od nas odeszły na zawsze i których nawet przypadkiem nie miniemy na ulicy. Jest to czas w którym tradycjonaliści spierają się z nowoczesnym społeczeństwem o styl obchodzenia tych dni.

Uważam, że każdy powinien decydować czy chce obchodzić Halloween, czy Święto Zmarłych, a może obchodzić jedno i drugie. Myślę, że każdy sposób jest dobry – bo to wszystko zależy od naszej własnej postawy i poglądu na rzeczywistość.

O zmarłych trzeba pamiętać przez cały rok, nie tylko przez dwa dni, które przesączone są religijnym obrzędem i rozmową ile kosztowały kwiaty przy wejściu do cmentarzu. Ja nie obchodzę Halloween – bo nie mam z kim i gdzie, a Święto Zmarłych – nie jest moim świętem, gdyż jeszcze nie jestem zmarłym. Jednak poszedłem i pójdę jeszcze zapalić znicz na grobach tych, których nie ma wśród nas.